Menu Content/Inhalt
Aktualności

Dołącz do nas, stwórz swój profil!

Newsletter






Bądź na bieżąco!

L. Rybarczyk: Kiedyś pech musiał dopaść i mnie PDF Drukuj Email
Oceny: / 6
KiepskiBardzo dobry 
18.07.2010.
- To niesamowite, ale w każdym biegu psuła mi się inna część łodzi. Inaczej nie mogę tego nazwać, jak tylko pechem, zwyczajnym pechem. Kiedyś musiał mnie dopaść. Do tej pory spotykało to moich rywali czy kolegów z drużyny. Tym razem upatrzył sobie mnie –podsumował Motorowodne Mistrzostwa Europy w klasie S-550, rozgrywane na Łotwie mistrz z 2009 roku, Lechosław Rybarczyk.



Ostatecznie zawodnik KS Posnania został sklasyfikowany na siódmej pozycji. – Po tym wszystkim, co się stało, mogę powiedzieć, że to dobra lokata. Wiem, że apetyty były duże, bo w końcu jechałem bronić tytułu, jednak to jest sport, w  dodatku tak specyficzny, że nie wszystko zależy od zawodnika. Nie mogę powiedzieć, że jestem zły czy sfrustrowany. Po prostu tym razem byli lepsi – podsumował Rybarczyk.

Tuż za Lechosławem Rybarczykiem, na ósmym miejscu uplasował się Michał Rogalski z WKW PTTK Warszawa, który także miał problemy ze sprzętem, zaś 10. miejsce zajął trzeci z Polaków - Andrzej Lisy z PKM LOK

Mistrzostwa Europy na Łotwie wygrali miejscowi zawodnicy, na trzeci stopień podium wskoczył zaś Węgier.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Newsflash

Zapraszamy do oglądania filmów z zawodów narciarstwa wodnego.

Narciarstwo wodne i wakeboarding/ Filmy

 

Galeria

Zarejestrowani użytkownicy online

Jesteś tylko Ty!

Kto jest online?

Odwiedza nas 5 gości

Ankieta

Najlepszy narciarz wodny 2009 ?